Tenisowe lekcje wf-u. "Dzieciaki do rakiet"

Dzisiaj o tenisie w szkołach podstawowych. Wywiad z nauczycielami panią Zofią Adamczewską i panem Piotrem Zielińskim. Ich placówka (Szkoła Podstawowa nr 35 w Poznaniu) od kilku miesięcy uczestniczy w programie upowszechniania tenisa BGŻ BNP Paribas i Polskiego Związku Tenisowego.

Redaktor Marchewka (RM): Wasza Szkoła jako jedna z 50 w Polsce bierze udział w akcji „Dzieciaki do Rakiet”. Co zadecydowało o tym, że zgłosiliście chęć udziału w programie?

Zofia Adamczewska (ZA): Nasza szkoła ogólnie bardzo „lubi” sport i sportowe przedsięwzięcia. Poza sekcją koszykówki i treningami piłki nożnej od 10 lat odbywają się u nas zawody na ergometrze wioślarskim dla klas IV-VII, a od 3 lat dla klas I-III na szczeblu szkolnym i międzyszkolnym. Również ciekawość i chęć podjęcia się nowego wyzwania i spróbowania swoich sił w tenisie skłoniła nas do wzięcia udziału w akcji “Dzieciaki do rakiet”.

RM: Podczas szkolenia w ramach akcji „Dzieciaki do Rakiet” nauczyciele zwracali uwagę na aspekty techniczne utrudniające prowadzenie tenisowych „wuefów”. Wy doskonale radzicie sobie z wszystkimi przeciwnościami. Czy mając już kilka miesięcy doświadczenia potraficie jednoznacznie stwierdzić, że tenis może zagościć w polskich szkołach?

Piotr Zieliński (PZ): Uważamy, że jak najbardziej tak!!! Wystarczy chcieć! Nie zawsze jest łatwo prowadzić zajęcia z 25-osobową grupą na małej sali, bo akurat tak wypada w planie, ale wszystko jest do dogadania i dogrania. Dyrekcja naszej szkoły, podobnie jak my, jest zachwycona akcją upowszechniania tenisa i dla jej realizacji w miarę możliwości dopasowuje plan i sale, by stworzyć optymalne warunki do pracy z dziećmi.

RM: Ile klas, uczniów i nauczycieli jest zaangażowanych w tenisowe wuefy w Waszej Szkole?

ZA: Na dzień dzisiejszy w naszej klasie trenuje aż trzynaście klas. Są to dwie klasy I, dwie klasy III, cztery klasy IV, dwie klasy V, dwie klasy VI i jedna VII. Zajęcia tenisowe prowadzi 4 nauczycieli.

RM: Co podczas zajęć najbardziej podoba się dzieciom? Jakie ćwiczenia, gry i zabawy sprawiają im najwięcej radości?

PZ: Szczerze, możemy odpowiedzieć, że każde z proponowanych ćwiczeń sprawiają dzieciom radość. Dla dzieci tenis jest nowością, czymś zupełnie innym niż gra w piłkę nożną, koszykówkę, czy dwa ognie. Nasi uczniowie są zachwyceni tą dyscypliną sportową. Widzimy, że sprawia im to tyle radości co nam, prowadzącym. Oczywiście dzieci są niecierpliwe i chciałyby już grać rakietami na dużych kortach. Staramy się tak układać zajęcia, by były atrakcyjne i przybliżały je do tego celu.

RM: Jakie widzicie plusy uczestnictwa w akcji dla Waszej Szkoły?

ZA: Udało się złamać stereotyp, że tenis jest tylko dla wybranych. Dzięki tenisowym wf-om stwarzamy dzieciom szansę spróbować tej dyscypliny sportu. Mogą przekonać się, czy jest to ich dziedzina. To odskocznia od najbardziej popularnych zajęć: piłki nożnej czy koszykówki. Dla naszej szkoły to też wydaje nam się swoista reklama, że prowadzimy takie zajęcia.

RM: Wiem, że również kadra bardzo zainteresowała się tenisem. Czy to znaczy, że wkrótce będziemy mogli Was spotkań na turniejach amatorskich?

PZ: Oczywiście bardzo chętnie, ale widzimy, że sami potrzebujemy jeszcze wielu treningów, by spróbować swoich sił w turniejach:) Pragniemy doszkalać się także w różnego rodzaju szkoleniach i kursach instruktorskich.

RM: Trzymam kciuki za dalsze sukcesy pedagogiczne. Powodzenia na zawodach międzyszkolnych!

Zdjęcia: SP nr 35 w Poznaniu