Konferencja prasowa o godzinie 20:17

W sali konferencyjnej hotelu Abrakadabra znajdował się długi stół przykryty białym obrusem. Siedziało przy nim dwóch panów ubranych w dobrze skrojone garnitury i eleganckie krawaty. Punktualnie o godzinie 20:17 jeden z nich wziął do ręki mikrofon.

– Dobry wieczór państwu — uśmiechnął się w stronę tłumu dziennikarzy. — Za dwa tygodnie rozpocznie się nowy rok szkolny. Zanim dzieci powrócą z obozów i kolonii chcielibyśmy przedstawić pewne zmiany, które będą obowiązywać od pierwszego września. Opowie o nich minister sportu pan Jan Gwizdek — dodał, przekazując mikrofon niskiemu mężczyźnie z czarnym wąsem.

– Otóż tak, otóż tak — ropoczął nieudolnie minister Gwizdek. — Podjęliśmy dzisiaj, podczas obiadu, pewną bardzo szybką decyzję. W ogóle nad nią nie dyskutowaliśmy, gdyż pomysł wydaje się być wręcz genialny. Od pierwszego września w szkołach podstawowych zostanie zwiększona liczba zajęć z wychowania fizycznego.

Dziennikarzy ucieszyła ta informacja. Jeden z nich zaklasnął nawet radośnie w dłonie.

– Otóż tak, otóż tak — kontynuował Gwizdek. — Codziennie, wszystkie dzieci, bez względu na wiek, będą miały pięć albo sześć lekcji wuefu.

W sali rozległ się odgłos zdziwienia, a chwilę później dziennikarskie ręce poszybowały wysoko w górę. Wszyscy chcieli zadawać pytania.

– Skoro dzieci będą miały tyle wuefu, to kiedy znajdą czas na pozostałe zajęcia? — jako pierwszy odezwał się redaktor miesięcznika „Słupek i Poprzeczka“.

– To bardzo dobre pytanie — przyznał Gwizdek. — Wiedziałem, że zostanie zadane. Otóż tak, otóż tak. Zgodnie stwierdziliśmy, że wyeliminujemy z programu nauczania język polski, matematykę oraz języki obce, a także wszystkie pozostałe przedmioty. No może „wyeliminujemy“ to nie do końca trafne określenie. Język polski, na przykład, będzie odbywał się dwa razy do roku. Podobnie matematyka. Języki obce są nieco trudniejsze, dlatego na nie poświęcimy aż po trzy lekcje w każdym z semestrów.

– To chyba jakiś żart — zareagował dziennikarz z trzeciego rzędu. Widząc jednak poważną minę ministra postanowił dopytać — Jaki program zamierzają państwo realizować podczas tak dużej ilości godzin wuefu?

– Otóż tak. To chyba oczywiste. Większość czasu zostanie poświęcona na nauczanie piłki nożnej. Dryblingi, strzały, podania po ziemi oraz dośrodkowania. Jak państwo widzą, mamy mnóstwo materiału do przerobienia.

Dziennikarze popatrzyli na siebie z niedowierzaniem.

– Rozkazałem też usunięcie ze wszystkich sal lekcyjnych ławek, krzeseł oraz tablic — kontynuował Gwizdek. — Nie będą nam już do niczego potrzebne. Mam doskonały pomysł co z nimi zrobić. Spalimy je zimą i w ten sposób dogrzejemy sale gimnastyczne.