Tenisowe lekcje wf-u. "Dzieciaki do rakiet"

Dzisiaj o tenisie w szkołach podstawowych. Wywiad z nauczycielami panią Zofią Adamczewską i panem Piotrem Zielińskim. Ich placówka (Szkoła Podstawowa nr 35 w Poznaniu) od kilku miesięcy uczestniczy w programie upowszechniania tenisa BGŻ BNP Paribas i Polskiego Związku Tenisowego.

Redaktor Marchewka (RM): Wasza Szkoła jako jedna z 50 w Polsce bierze udział w akcji „Dzieciaki do Rakiet”. Co zadecydowało o tym, że zgłosiliście chęć udziału w programie?

Zofia Adamczewska (ZA): Nasza szkoła ogólnie bardzo „lubi” sport i sportowe przedsięwzięcia. Poza sekcją koszykówki i treningami piłki nożnej od 10 lat odbywają się u nas zawody na ergometrze wioślarskim dla klas IV-VII, a od 3 lat dla klas I-III na szczeblu szkolnym i międzyszkolnym. Również ciekawość i chęć podjęcia się nowego wyzwania i spróbowania swoich sił w tenisie skłoniła nas do wzięcia udziału w akcji “Dzieciaki do rakiet”.

RM: Podczas szkolenia w ramach akcji „Dzieciaki do Rakiet” nauczyciele zwracali uwagę na aspekty techniczne utrudniające prowadzenie tenisowych „wuefów”. Wy doskonale radzicie sobie z wszystkimi przeciwnościami. Czy mając już kilka miesięcy doświadczenia potraficie jednoznacznie stwierdzić, że tenis może zagościć w polskich szkołach?

Piotr Zieliński (PZ): Uważamy, że jak najbardziej tak!!! Wystarczy chcieć! Nie zawsze jest łatwo prowadzić zajęcia z 25-osobową grupą na małej sali, bo akurat tak wypada w planie, ale wszystko jest do dogadania i dogrania. Dyrekcja naszej szkoły, podobnie jak my, jest zachwycona akcją upowszechniania tenisa i dla jej realizacji w miarę możliwości dopasowuje plan i sale, by stworzyć optymalne warunki do pracy z dziećmi.

RM: Ile klas, uczniów i nauczycieli jest zaangażowanych w tenisowe wuefy w Waszej Szkole?

ZA: Na dzień dzisiejszy w naszej klasie trenuje aż trzynaście klas. Są to dwie klasy I, dwie klasy III, cztery klasy IV, dwie klasy V, dwie klasy VI i jedna VII. Zajęcia tenisowe prowadzi 4 nauczycieli.

RM: Co podczas zajęć najbardziej podoba się dzieciom? Jakie ćwiczenia, gry i zabawy sprawiają im najwięcej radości?

PZ: Szczerze, możemy odpowiedzieć, że każde z proponowanych ćwiczeń sprawiają dzieciom radość. Dla dzieci tenis jest nowością, czymś zupełnie innym niż gra w piłkę nożną, koszykówkę, czy dwa ognie. Nasi uczniowie są zachwyceni tą dyscypliną sportową. Widzimy, że sprawia im to tyle radości co nam, prowadzącym. Oczywiście dzieci są niecierpliwe i chciałyby już grać rakietami na dużych kortach. Staramy się tak układać zajęcia, by były atrakcyjne i przybliżały je do tego celu.

RM: Jakie widzicie plusy uczestnictwa w akcji dla Waszej Szkoły?

ZA: Udało się złamać stereotyp, że tenis jest tylko dla wybranych. Dzięki tenisowym wf-om stwarzamy dzieciom szansę spróbować tej dyscypliny sportu. Mogą przekonać się, czy jest to ich dziedzina. To odskocznia od najbardziej popularnych zajęć: piłki nożnej czy koszykówki. Dla naszej szkoły to też wydaje nam się swoista reklama, że prowadzimy takie zajęcia.

RM: Wiem, że również kadra bardzo zainteresowała się tenisem. Czy to znaczy, że wkrótce będziemy mogli Was spotkań na turniejach amatorskich?

PZ: Oczywiście bardzo chętnie, ale widzimy, że sami potrzebujemy jeszcze wielu treningów, by spróbować swoich sił w turniejach:) Pragniemy doszkalać się także w różnego rodzaju szkoleniach i kursach instruktorskich.

RM: Trzymam kciuki za dalsze sukcesy pedagogiczne. Powodzenia na zawodach międzyszkolnych!

Zdjęcia: SP nr 35 w Poznaniu

Żywienie młodego tenisisty

O różnych aspektach zdrowego jedzenia z byłą tenisistką, a obecnie trenerką i dietetykiem – Anią Pałaszkiewicz.

Redaktor Marchewka (RM): Od kilku lat jesteś związana z Akademią Tenisa Prince. Pretekstem do naszego spotkania jest Wasz najnowszy projekt. Wiąże się on ze wzmocnieniem teamu trenerskiego o Twoje kompetencje – dietetyka. Czy mogłabyś powiedzieć coś więcej na ten temat?

Ania Pałaszkiewicz (AP): Serdecznie dziękuję za zaproszenie do rozmowy. Od dłuższego czasu prowadzę facebook’owy fanpejdż „DiT – dieta i tenis” oraz jestem trenerką w Akademii Tenisa Prince. Teraz wspólnymi siłami, dzięki zaufaniu, którym obdarzył mnie założyciel Akademii Michał Stiewing wystartujemy z nowym wyjątkowym projektem. To niesamowite, że łącząc siły pod jednym szyldem „Akademii Zdrowia Prince” będziemy mogli całościowo wspierać naszych tenisistów i ich rodziców.

RM: Korzystając z okazji porozmawiajmy o żywieniu. Jakie są z Twojego doświadczenia najczęściej popełniane błędy żywieniowe dzieci?

AP: Najczęściej popełniane błędy, które widać gołym okiem w szkołach, przedszkolach i podczas półkolonii to niespożywanie śniadań. Żyjemy w ciągłym pośpiechu, nie ma się co dziwić, że często dajemy dzieciom się wyspać zamiast sadzać w jadalni nad miską z mlekiem. Ważne jest, aby słuchać naszych pociech i dawać im wybór, nie wszyscy mają apetyt z rana, ale nie oznacza to sytuacji bez wyjścia. Najprostsze rozwiązanie to wcześniej wstać, aby się rozbudzić, wypić coś ciepłego i zjeść posiłek, który sprawi nam przyjemność. Jedni wybiorą suchy chlebek i owoc, inni przychylnym okiem spojrzą na jajecznicę czy omlet. Bardzo ważna jest cała otoczka porannej sytuacji, pozytywne nastawienie rodzica, estetyczne nastawienie oraz spokój. Nikogo nie przekonamy do zjedzenia śniadania dając mu na to 3 minuty zaraz po wstaniu z łóżka
Drugą istotną kwestią jest to co piją mali sportowcy. Bardzo często są to słodzone napoje, także gazowane albo te udające herbatę. Nasze dzieci naprawdę nie potrzebują tyle cukrów prostych w swojej diecie. Problem jest też wtedy, kiedy dzieci nie odczuwają potrzeby picia i nie przynoszą butelki z wodą na zajęcia. Zazwyczaj są to dzieci z nadwagą.
Trzecim, poważniejszym złym nawykiem jest spożywanie zbyt dużej ilości żywności przetworzonej, tzn. paluszków, ciasteczek, chipsów, wafelków, batoników, lizaków. Panuje ogólna opinia, że skoro trenują i dużo się ruszają to mogą, zwłaszcza tyczy się to osób o szczupłym wyglądzie. Nie bierzemy pod uwagę, że te produkty zawierające duże ilości soli, cukru i tłuszczu uzależniają. Dzieci spożywając je mimo, że nie przybierają na wadze utrwalają złe nawyki żywieniowe. Wejdą w dorosłość z balastem, którego później trudno się pozbyć. Zwłaszcza, gdy wyjdą ze szkoły, w której mają obowiązkowo WF cztery razy w tygodniu i pójdą do pracy „za biurkiem”. Nasze dorosłe dzieci więcej czasu zaczną spędzać w pozycji siedzącej i wtedy te nawyki zaczną procentować nadmierną masą ciała. Dlatego tak ważne jest, aby od najmłodszych lat nabywały prawidłowych postaw.

RM: Większość „diet” wiążą się z radykalnymi zmianami, które są na tyle skomplikowane i trudne do wdrożenia, że często bardzo szybko się z nich rezygnuje. Wy stawiacie na edukację krok po kroku.

AP: Zgadza się, nasze działania będą oparte na regularności i stopniowym wprowadzaniu zmian. Niczego nie nakazujemy, tak jak wcześniej wspomniałam postaramy się na różnych płaszczyznach docierać z przesłaniem #healthylifestyle do naszych klientów. Wspieranie i pokazywanie zdrowszych opcji, a następnie wspólne osiąganie celu jakim jest utrzymanie dobrej formy, zarówno przez dzieci jak ich rodziców, ciocie, babcie itd. Nie zapominamy jak ważna jest aktywność fizyczna, a żeby być aktywnym trzeba dobrze jeść.

RM: Coraz więcej firm produkujących żywność próbuję za wszelką cenę przekonać konsumentów, że oferuje „zdrowe produkty”. W sklepach natrafiamy na zdrowe ciastka, napoje gazowane, a nawet pączki. Jak w takim chaosie odnajdują się rodzice Waszych podopiecznych?

AP: Z jednej strony jest chaos, w którym trudno jest się odnaleźć, z drugiej strony mamy tez o wiele większy wybór niż mieli nasi rodzice, tylko pozostaje nam nauczyć się mądrze z tego korzystać. Mimo wszystko często się gubimy. Tę kwestię również przybliżymy w Akademii Zdrowia Prince. Należy jednak trzymać się zasady, że zdrowe słodycze to świeże owoce i warzywa, orzechy, suszone owoce i gorzka czekolada. Wszystko spożywane w umiarkowanych
ilościach da naszym dzieciom same korzyści, a nawet może sprawić, że zapomną o przetworzonych łakociach. Nie dajmy się nabrać na zdrowe batony owsiane zlepione masą z cukru czy syropów. Fakt, że ciasto zamiast cukru zawiera daktyle nie znaczy, że mamy zjeść jego całą blachę. Pączek to pączek, nie może być zdrowy, a bogate w witaminy są owoce, a nie lizaki. Powinniśmy pamiętać, że są to produkty cukiernicze, których spożycie należy ograniczać. Jednocześnie nie popadajmy w skrajności i świętujmy tłusty czwartek tłustym pączkiem (albo lepiej pieczonym )

RM: Obserwuje się rosnące zainteresowanie wegeterianizmem i weganizmem. Czy spotkałaś się w swoje pracy z dziećmi, które nie jedzą produktów zwierzęcych?

AP: Tak, zazwyczaj są to całe rodziny wegetariańskie lub wegańskie, które świadomie rezygnują ze spożywania produktów odzwierzęcych. Ważne jest żeby bilansować posiłki, dostarczać makroelementy z różnych źródeł. Często wśród młodych ludzi panuje moda, podobnie jak z dietą bezglutenową czy bez laktozy. Po jakimś czasie wraca się do tradycyjnego modelu żywienia, bo zbyt uporczywe staje się przygotowywanie posiłków lub brakuje pomysłów na nie. W sytuacji gdy pojawiają się dzieci, czyli w przypadku rodzin na diecie roślinnej stosowanie urozmaiconych jadłospisów i wiedza na temat takiej diety jest często większa niż niejednego dietetyka!

RM: Raz na jakiś czas zmieniają się zalecenia związane z odżywaniem. Jak wygląda obecna piramida żywieniowa.
Jakie ostatnio wprowadzono zmiany?

AP: W 2016 r. eksperci Instytutu Żywności i Żywienia opracowali piramidę żywieniową dla dzieci i młodzieży, w której u podstawy znalazła się codzienna aktywność fizyczna. W opisie piramidy znajdziemy zalecenia, aby warzywa i owoce spożywać jak najczęściej i w jak największej ilości. Produkty zbożowe, które serwujemy na nasz stół powinny być pełnoziarniste. Zwraca się także uwagę, aby unikać soli, cukru i słodyczy. Zachęcam wszystkich żeby od tych punktów zaczęli wprowadzanie zdrowych nawyków żywieniowych w swoich domach, później już będzie tylko łatwo, smacznie i przyjemnie!

RM: Kiedy startuje Akademia Zdrowia Prince, do kogo jest skierowana i jak można wziąć udział w jej zajęciach?

AP: ”Akademia Zdrowia Prince” startuje już w kwietniu, jest skierowana głównie do dzieci uczęszczających na zajęcia tenisowe oraz ich rodziców. Oczywiście nie zamierzamy zamykać się we własnym gronie i zapraszamy również osoby spoza naszego klubu, zainteresowane tematyką żywienia i sportu. Akademia Zdrowia Prince skupia się na całościowym podejściu do tzw. zdrowego trybu życia. Zatem nie tylko żywienie, nie tylko tenis raz czy dwa w
tygodniu, ale wiele innych ciekawych propozycji dla całej rodziny. Rozpoczynamy blogiem na stronie www.tenispoznan.pl, na którym znajdą się ciekawostki dietetyczne oraz przepisy na smaczne dania i przekąski. Kolejnym krokiem będzie cykl spotkań skupiających się na szeroko pojętej tematyce żywienia i wszechstronnego rozwoju dziecka. Do września przedstawimy pełną ofertę, w której znajda się prawdziwe „smaczki”, już nie możemy się doczekać! Zachęcamy wszystkich do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych, gdzie będziemy informować o wszystkim na bieżąco.

Wsparcie dla tenisa w Szczecinie

W piątek odwiedziłem nową halę tenisową w Szczecinie, która dzięki podpisanemu porozumieniu między miastem, a firmą motoryzacyjną nosi obecnie nazwę KIA Polmotor Arena.

W związku ze współpracą sponsora tytularnego, a także stworzonego projektu „Wspieramy szczeciński tenis” Grupa Polmotor będzie między innymi współorganizowała turnieje dziecięce, a także wspierała finansowo dzieci w dalszym kształceniu kolejnych gwiazd tenisa.


„Nam właśnie najbardziej zależy, by pomóc najmłodszym. Chcemy wspierać wszystkie turnieje tu rozgrywane i mam nadzieję, że to przysłuży się rozwojowi tenisa i wkrótce na dużych arenach zobaczymy szczecińskich zawodników” – dodał Jan Przepłata, prezes Grupy Polmotor.

Podczas podpisania porozumienia został zorganizowany turniej dla najmłodszych tenisistów w wieku od 5 do 9 lat, którzy otrzymali puchary, medale za uczestnictwo, koszulki tenisowe, vouchery na zakup sprzętu tenisowego oraz gadżety związane z marką Kia.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele Polskiego Związku Tenisowego: prezes Mirosław Skrzypczyński, dyrektor zarządzający Magdalena Rejniak-Romer, sekretarz generalny Sławomir Kimaszewski i szef wyszkolenia Rafał Chrzanowski.

Lista lektur szkolnych - a może coś o sporcie?

Przed kilkonastoma dniami została opublikowana lista lektur, które będą obowiązywały od przyszłego roku w rozciągniętej na nowo szkole podstawowej.

Super, że znalazły się na niej „Kajko i Kokosz. Szkoła latania“, „Mikołajek“, „Magiczne drzewo“, czy mogące budzić kontrowersje „Igrzyska śmierci“. Tak sobie myślę, że lektury powinny oprócz przedstawiania wydarzeń historycznych, czy prezentowania sylwetek wybitnych pisarzy bawić, uczyć nawyku czytania i czerpania przyjemności z obcowania z książką. A może nawet przy spadającej liczbie czytelników atrakcyjność lektury powinno się postawić jako pierwszorzędny cel? Co o tym myślicie? Co byście dodali, a co usunęli z tej listy?

Ale byłoby rewelacyjnie, gdyby na tej liście znalazła się książka promująca sport i zdrowy tryb życia, a jeszcze lepiej gdyby zachęcała do gry w tenisa:)
książka rm
Klasa IV
Lektury obowiązkowe:
* Jan Brzechwa, „Akademia pana Kleksa”
* Janusz Christa, „Kajko i Kokosz. Szkoła latania” (komiks)
* René Goscinny, Jean – Jacques Sempé, „Mikołajek” (wybór opowiadań)
* Adam Mickiewicz, „Powrót taty”, „Pani Twardowska”, „Pan Tadeusz” (opisy)
* Joanna Olech, „Dynastia Miziołków”
* Józef Wybicki, „Mazurek Dąbrowskiego”
Wybrane podania i legendy polskie, Wybrane baśnie polskie i europejskie, w tym: Charles Perrault, „Kopciuszek”, „Kot w butach”, „Sinobrody”, Aleksander Puszkin, „Bajka o rybaku i rybce”, Jeanne-Marie Leprince de Beaumont, „Piękna i Bestia”
Wybrane wiersze: Władysława Bełzy, Jana Brzechwy, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Joanny Kulmowej, Juliana Tuwima.

Lektury uzupełniające:
Adam Bahdaj, „Kapelusz za 100 tysięcy”
Frances Hodgson Burnett, „Tajemniczy ogród” lub inna powieść
Janusz Korczak, „Król Maciuś Pierwszy”
Maria Kownacka, Zofia Malicka, „Dzieci z Leszczynowej Górki”
Selma Lagerlöf, „Cudowna podróż”
Sat – Okh, „Biały mustang”
Wybór innych tekstów kultury, w tym utwory dla dzieci i młodzieży; film i spektakl teatralny z repertuaru dziecięcego; wybrane programy telewizyjne.

Klasa V
Lektury obowiązkowe:
Clive Staples Lewis, „Opowieści z Narni. Lew, czarownica i stara szafa”
Adam Mickiewicz, „Pan Tadeusz” (zwyczaje i obyczaje)
Ferenc Molnar, „Chłopcy z Placu Broni”
Bolesław Prus, „Katarynka”
Juliusz Słowacki, „W pamiętniku Zofii Bobrówny”
Seweryna Szmaglewska, „Czarne Stopy”
Wybrane mity greckie, w tym mit o powstaniu świata oraz np. mity o: Prometeuszu, Syzyfie, Demeter i Korze, Dedalu i Ikarze, Heraklesie, Edypie, Tezeuszu i Ariadnie, Orfeuszu i Eurydyce
Biblia, powstanie świata i człowieka oraz wybrane przypowieści ewangeliczne
Wybrane wiersze Jana Twardowskiego, Leopolda Staffa, Anny Kamieńskiej, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza.

Lektury uzupełniające:
Lewis Carroll, „Alicja w Krainie Czarów”
Andrzej Maleszka, „Magiczne drzewo”
Karol May, „Winnetou”
Małgorzata Musierowicz, wybrana powieść
Edmund Niziurski, „Sposób na Alcybiadesa”
Bolesław Prus, „Kamizelka”
Henryk Sienkiewicz, „Janko Muzykant”
Mark Twain, „Przygody Tomka Sawyera”
Wybór innych tekstów kultury.

Klasa VI
Lektury obowiązkowe:
Antoni Czechow, „Kameleon”, „Śmierć urzędnika”
Rafał Kosik, „Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi”
Ignacy Krasicki, wybrane bajki
Adam Mickiewicz, „Pan Tadeusz” (polowanie oraz koncert Wojskiego)
John Ronald Reuel Tolkien, „Hobbit, czyli tam i z powrotem”
Henryk Sienkiewicz, „W pustyni i w puszczy”
Wybrane wiersze Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Zbigniewa Herberta.

Lektury uzupełniające:
Aleksander Dumas, „Trzej muszkieterowie”
Joseph Rudyard Kipling, „Księga dżungli”
Marcin Kozioł, „Skrzynia Władcy Piorunów”
Stanisław Lem, „Cyberiada” (fragmenty)
Kornel Makuszyński – wybrana powieść
Lucy Maud Montgomery, „Ania z Zielonego Wzgórza”
Alfred Szklarski, wybrana powieść
Katarzyna Zychla, „Dziewczynka tańcząca z wiatrem”

Klasa VII
Lektury obowiązkowe:
Charles Dickens, „Opowieść wigilijna”
Aleksander Fredro, „Zemsta”
Jan Kochanowski, wybór fraszek, pieśni i trenów, w tym tren I, V, VII, VIII
Ignacy Krasicki, „Żona modna”
Adam Mickiewicz, „Reduta Ordona”, „Śmierć Pułkownika”, „Świtezianka”, II część „Dziadów”, „Pan Tadeusz” (historia Polski)
Henryk Sienkiewicz, „Quo vadis”, Latarnik
Stefan Żeromski, „Siłaczka”
Wybrane wiersze Cypriana Norwida, Bolesława Leśmiana, Mariana Hemara, Kazimierza Wierzyńskiego, Jana Lechonia, Jerzego Lieberta.

Lektury uzupełniające:
Agatha Christie, wybrana powieść kryminalna
Ernest Hemingway, „Stary człowiek i morze”
Helena Keller, „Widzieć przez trzy dni”
Nancy H. Kleinbaum, „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”
Beata Obertyńska, „Z domu niewoli” (fragmenty)
Henryk Sienkiewicz, „Krzyżacy”
Melchior Wańkowicz, „Ziele na kraterze” (fragmenty)
Wybór innych tekstów kultury.

Klasa VIII
Lektury obowiązkowe:
Aleksander Kamiński, „Kamienie na szaniec”
Adam Mickiewicz, „Pan Tadeusz”
Juliusz Słowacki, „Balladyna”
Antoine de Saint-Exupery, „Mały Książę”
Stefan Żeromski, „Syzyfowe prace”
Wybrane wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Wisławy Szymborskiej, Jarosława Marka Rymkiewicza, Stanisława Barańczaka.

Lektury uzupełniające:
Bogdan Bartnikowski, „Dzieciństwo w pasiakach”
Miron Białoszewski, „Pamiętnik z powstania warszawskiego” (fragmenty)
Suzanne Collins, „Igrzyska śmierci”
Arkady Fiedler, „Dywizjon 303”
Jan Paweł II, „Pamięć i tożsamość” (fragmenty)
Karolina Lanckorońska, “Wspomnienia wojenne 22 IX 1939 – 5 IV 1945” (fragmenty)
Nela Mała Reporterka, „Nela na kole podbiegunowym”
E. E. Schmitt, „Oskar i pani Róża”

Jak to jest z tym czytaniem?

– A co Wy lubicie czytać najbardziej? — takie pytanie zadaję zawsze podczas spotkań autorskich z dziećmi. Starając się pracować nad własnym warsztatem postanowiłem za wszelką cenę dowiedzieć się jak najwięcej o ulubionych książkach 7—10 latków. Z pierwszego spotkania zapamiętałem kilka tytułów. Był wśród nich między innymi „Charlie i fabryka czekolady“ oraz „O chłopcu, który pływał z piraniami“.

 Pojechałem do księgarni, kupiłem, przeczytałem. Swoją drogą, wcale się nie dziwię, że dzieciaki uwielbiają Charliego. Będąc pod wrażeniem talentu Roalda Dahla następnego dnia nabyłem dwie inne książki jego autorstwa — Matyldę i Bardzo Fajnego Giganta:) Kolejne spotkanie autorskie, kolejne kilka tytułów, kolejna wizyta w księgarni. W ten sposób moja biblioteczka w ciągu zaledwie paru miesięcy wzbogaciła się o kilkadziesiąt pozycji. Co mnie bardzo cieszy, wciąż dzieki spotkaniom z dziećmi, odkrywam nowe, arcyciekawe tytuły. Co mnie cieszy jeszcze bardziej, dzieciaki polecają je ze szczerą radością. Z uśmiechem opowiadają o bohaterach, streszczają swoje ulubione fragmenty. Bardzo żywiołowo reagują na opowiadane przeze mnie historie. Czy to znak, że pomimo e-epoki dzieciaki wciąż uwielbiają książki?

15203135_1774210529500951_3210073458948701791_n

Kilka dni temu mój entuzjazm został nieco ostudzony, a ja zacząłem się nad czymś zastanawiać. Prowodyrem rozmyślań był artykuł powołujący się na raport czytelnictwa w Polsce. Podobno w 2015 roku 63% osób nie przeczytało żadnej książki. Dwie trzecie Polaków nie przeczytało żadnej książki w ciągu roku!! Jeśli w statystykach uwzględnione są te wszyskie wesołe siedmiolatki, które sprawiają wrażenie dobrze zorientowanych w dziecięcej literaturze, to statystyczny dorosły Polak wypada jeszcze gorzej. A jeśli do worka z przeczytanymi książkami wrzucimy obowiązkowe lektury i podręczniki (nie mam pojęcia czy one się wliczają — dajcie znać jeśli wiecie) to mamy do czynienia z niezłą literacką kaszanką:)

13407120_1708292142759457_328945015124879065_n

Nie jestem jeszcze ojcem, więc muszę polegać na doświadczeniu innych. Dajcie znać jak wygląda sprawa z czytaniem książek przez Wasze dzieci. Czy sięgają po nie same? Być może moje subiektywne spostrzeżenia są błędne. Może dzieci w epoce urządzeń elektronicznych nie lubią już książek. A jeśli lubią (w co nie przestaję wierzyć) to jakie są ich ulubione tytuły? Od jakich książek zaczynają? Co czytają w wieku 7—10 lat? Będę bardzo wdzięczny za wszystkie komentarze.

Redaktor Marchewka i Pekao Szczecin Open

Mam dobrą wiadomość dla wszystkich fanów pierwszej części przygód Redaktora Marchewki.

Rozpoczynam pracę nad kolejnym, bardzo ciekawym projektem.

Co to za projekt? Obejrzyjcie film.

zółta w podróżybiała