test

test

test

Spotkanie w Centrum Rakietowym w Słupsku

Kilka tygodni temu miałem przyjemność poznać fantastycznych pasjonatów sportów rakietowych, którzy prowadzą wyjątkowe miejsce w Słupsku.

Redaktor Marchewka (RM): – Po raz pierwszy jestem w klubie zlokalizowanym… w centrum handlowym. Jak to się stało, że zaadoptowaliście właśnie to miejsce?
 
Łukasz Tulimowski (ŁT): Po zakończeniu 3-letniej współpracy z lokalnym klubem rozważałem powrót na rynek trójmiejski (Gdańsk) skąd pochodzę i gdzie stawiałem pierwsze kroki tenisowe jako zawodnik, a następnie jako początkujący sparing partner, instruktor, trener, itd. Drugą opcją było pozostać w Słupsku i nie poddać się, nie porzucić Ludzi, Zawodników, Znajomości, Przyjaźni i spróbować otworzyć własną szkołę tenisa, a może nawet.. Centrum Rakietowe. Wybraliśmy lokalizację umożliwiającą zrzeszenie sympatyków 4 sportów rakietkowych. We wrześniu tego roku minęły 4 lata od otwarcia. Miejsce samo w sobie jest typowe, ale nietypowo zagospodarowane. Brakuje nam pewnych standardów technicznych, jak wysokość, ale staramy się nadrobić wartościami takimi jak profesjonalizm, zaangażowanie, pasja i serce jakie wkładamy w to, co robimy 🙂 
 
RM: Bez wątpienia stworzyliście klimatyczny, unikatowy klub, bardzo przyjazny dzieciom. Jakie programy realizujecie, na jakie atrakcje mogą liczyć najmłodsi miłośnicy „sportów rakietkowych”?
 
ŁT: Tworzymy młody zespół trenerski, jesteśmy również młodymi rodzicami, nie obawiamy się pracy z dziećmi. Pierwsze kroki stawiają u nas nawet trzylatki. Szkolimy się i realizujemy programy dedykowane najmłodszym, jak „TENIS 10”, Tenis – The First Step, niszowy program dla dziewczynek Miss Hits. Organizujemy zajęcia ogólnorozwojowe, które kształtują podstawowe cechy motoryczne. Rozwijamy bieganie, rzucanie, podejmowanie decyzji. 
Oprócz samych treningów, latem i zimą, organizujemy półkolonie w oparciu o autorski program, który wykracza daleko poza sporty rakietowe, rozwijając dzieci w oparciu o gry, zabawy ruchowe i dyscypliny z czasów naszej młodości. Cyklicznie organizujemy także turnieje dla wszystkich kategorii wiekowych oraz imprezy rodzinne. 
 
RM: A jak wygląda Wasza oferta dla dorosłych?
 
ŁT: Skupiamy się przede wszystkim na dzieciach. W trakcie kiedy one trenują, dorośli mogą skorzystać z gry w squasha lub tenisa stołowego, oraz ze strefy cardio (bieżnie i rowery stacjonarne). Każdy sport rakietowy ma u nas swoich opiekunów (trenerów). Organizując turnieje zapraszamy do udziału całe rodziny – rodziców i dziadków. Pokazujemy podobieństwa i różnice pomiędzy poszczególnymi dyscyplinami i zachęcamy do udziału zarówno w formie drużynowej, jak i indywidualnej. Od strony tenisowej, realizujemy zajęcia z programu Tennis Xpress, treningi grupowe, indywidualne, rozgrywki ligowe dla pań i panów (w tenisa i squasha).
 
RM: Wiem, że macie bardzo ambitne plany na przyszłość…
ŁT: Chcemy dalej realizować się i dzięki naszej owocnej pasji (czasami nazywaną pracą) – sprostać oczekiwaniom naszych Klientów. Dalej zarażać ludzi miłością do tenisa i sportów rakietowych. 
W niedalekiej przyszłości rzeczywiście naszym marzeniem jest rozwój Klubu-  jest stworzenie nowej, profesjonalnej bazy, skrojonej na miarę potrzeb. 

Klasy tenisowe!

W świecie tenisa dla dzieci mają miejsce niesamowite inicjatywy…

Radzionków to niewielka miejscowość w województwie śląskim. Najprawdopodobniej nigdy bym o niej nie usłyszał, gdyby nie niezwykła inicjatywa „Klas tenisowych” prowadzona konsekwentnie od kilku lat przez charyzmatycznego dyrektora jednej ze szkół podstawowych, pana Grzegorza Kłaczka.

 

Redaktor Marchewka (RM): Panie Dyrektorze, skąd wziął się pomysł na utworzenie w Radzionkowie klasy tenisowej?

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Radzionkowie – Grzegorz Kłaczek (GK): Pomysł na powstanie klasy, a w zasadzie zorganizowania innego systemu szkolenia dzieci zrodził się podczas obserwacji treningów mojej córki. Kasia uprawiała tenis przez 6 lat. Nie osiągnęła wielkich sukcesów, choć grała na dobrym poziomie. Lubiła trenować, startować w zawodach. Przyglądając się z boku organizacji treningów i turniejów tenisowych stwierdziłem, że przy pomocy nauczycieli potrafię zorganizować lepsze szkolenie w zarządzanej przeze mnie placówce. Tworząc klasę sportową myślałem o tym, co mogę dać innym dzieciom trenującym tenis, czego moje dziecko nigdy nie dostało.

RM: Kiedy został zorganizowany pierwszy nabór?

GK: Przygotowania do otwarcia klasy sportowej trwały dwa lata. W 2012 roku dzięki wsparciu rodziców udało się uzyskać zgodę Urzędu Miejskiego w Radzionkowie na otwarcie pierwszej klasy tenisowej.

RM: Kto może zostać uczniem takiej klasy? Czy musi spełniać jakieś specjalne wymagania?

GK: Uczniem klasy tenisowej może być każde dziecko, które przejdzie testy sprawnościowe. Do pierwszej klasy szkoły podstawowej może uczęszczać 25 uczniów. Jeżeli chętnych jest więcej niż dostępnych miejsc, dokonujemy selekcji na podstawie uzyskanych wyników.

RM: Jak w praktyce wyglądają zajęcia w Państwa Szkole? Gdzie się odbywają?

GK: Nasze zajęcia obejmują aż 10 godzin wychowania fizycznego w tygodniu (2 godziny wf-u dziennie). Składają się na to cztery godziny zajęć na sali gimnastycznej i sześć godzin na kortach. W pierwszej klasie dzieci ćwiczą w grupie liczącej około 10-12 uczniów. Później, na podstawie umiejętności tworzymy mniej liczne grupy. Od czwartej klasy najzdolniejsi uczniowie realizują Indywidualny Tok Nauczania. Na bieżąco dostosowujemy nasz system do potencjału uczniów.

RM: Czy uczestnictwo w zajęciach wiąże się z opłatami?

GK: W szkole założyliśmy Stowarzyszenie, które wspomaga szkolenie dzieci. Rodzice wpłacają miesięcznie na rzecz Stowarzyszenia od 50 do 70 zł.

RM: Przy takim wymiarze godzin to wręcz symboliczna opłata. W jaki sposób „zarażacie” mieszkańców Radzionkowa tenisem?

GK: Organizujemy turnieje, a także wiele imprez promujących tenis w naszym środowisku. Ponadto dbamy o to, aby nasi uczniowie brali udział w zawodach tenisowych, choć również zachęcamy ich do uprawiania innych dyscyplin.

RM: Kilka tygodni temu w Puszczykowie na nieoficjalnych Zimowych Mistrzostwach Polski do 10 roku życia pojawiło się aż ośmioro uczniów z Państwa Szkoły. To imponująca reprezentacja! Jakie są największe sukcesy Waszych podopiecznych?

GK: Nasi uczniowie bardzo często startują w turniejach tenisowych i osiągają znaczące sukcesy w zawodach wojewódzkich. W jednym sezonie zdobywają ponad 100 medali w różnych kategoriach wiekowych. Obecnie przygotowujemy naszych uczniów do zdobycia medali w Mistrzostwach Polski.

RM: Słyszałem, że projekt szkolny uzupełnili Państwo o kolejną ciekawą inicjatywę, tym razem skierowaną do przedszkolaków. Cóż to takiego?

GK: Rzeczywiście, w tym roku szkolnym dzięki szkoleniom „Dzieciaki do rakiet” rozszerzyliśmy naszą działalność. Postanowiliśmy podzielić się wiedzą i doświadczeniem z nauczycielami pracującymi w przedszkolach. Prowadzimy zajęcia z dziećmi oparte na zabawach z piłkami tenisowymi, koncentrując się na rozwijaniu ogólnej koordynacji ruchowej. Organizujemy również zawody na najsprawniejszą grupę przedszkolaków. Wszystkie te działania są związane z promocją tenisa i mają na celu zainteresowanie dzieci przyjściem do klasy sportowej o profilu tenisowym.

RM: Jakie są ukryte marzenia pomysłodawców tej wspaniałej inicjatywy? Wybitny wynik sportowy, popularyzacja dyscypliny, czy jeszcze coś innego?

GK: Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest oczywiście popularyzacja tenisa: rozwijanie ogólnej sprawności uczniów, odkrywanie zdolności motorycznych dzieci i informowanie rodziców o niezwykłych zdolnościach ich pociech, kierowanie do uprawiania innych dyscyplin sportowych, organizowanie indywidualnych treningów dla najzdolniejszych tenisistów i doprowadzenie do klasy mistrzowskiej w swojej kategorii wiekowej. Naszym „dużym” marzeniem jest zwycięstwo w Drużynowych Mistrzostwach Polski. Naturalną potrzebą wynikającą z rosnącego zainteresowania tenisem jest wybudowanie przy szkole hali tenisowej. Obecnie w klasach sportowych trenuje ponad 60 uczniów i korzystanie z wynajmowanej hali znacznie ogranicza naszą działalność. Mam nadzieję, że uda nam się zbudować własny obiekt.

RM: Bardzo dziękuję za wywiad! Gratuluję dotychczasowych osiągnięć i mocno trzymam kciuki za spełnienie wszystkich marzeń.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Pana Dyrektora.

Od Żółwika do Federera

Przed kilkoma dniami miałem przyjemność odbyć rozmowę z Waldemarem Cecułą prezesem klubu Tennis Life Brwinów. Waldek (znamy się długo, więc jesteśmy „na ty”) jest niesamowicie zaangażowany w rozwój lokalnej tenisowej społeczności. Z powodzeniem zrealizował wiele ciekawych projektów w obszarze „Tenis 10”, czyli tenisa dziecięcego. Jakiś czas temu usłyszałem o Żółwikach, które chcą zostać Federerami. Postanowiłem wyjaśnić o co chodzi.

Redaktor Marchewka: Słyszałem, że od świtu do zmroku żyjesz inicjatywą pod hasłem „Od Żółwika do Federera”. Co to takiego?

Waldemar Cecuła: To bez wątpienia projekt mojego życia, przedsięwzięcie, które zadecyduje o dalszych losach naszego klubu. Jeśli nam się uda, to przed dziećmi z małej podwarszawskiej wsi Żółwin otworzą się ogromne szanse na sportowy sukces. Zainicjujemy dla nich program tenisowy, który tak naprawdę nigdy się nie skończy. No chyba, że któryś Żółwik wygra Wimbledon J. Może wtedy uznam swoją misję za zakończoną.

RM: Żółwiki, czyli dzieci mieszkające w jednej z podwarszawskich wsi?

WC: Żółwiki w nieco szerszym znaczeniu, to także inne szkolone przez nasz klub dzieci, w tym wiele bardzo utalentowanych. Żeby umożliwić im dalszy rozwój musimy w ciągu kilku lat wybudować kompleks kortów, na których będziemy mogli prowadzić szerokie szkolenie dzieci i młodzieży. Chcielibyśmy objąć programem tenisowym wszystkie maluchy z terenu Gminy Brwinów.

RM: Rozumiem. Co musi się w takim razie wydarzyć, żeby pierwszy Żółwik mógł w przyszłości zagrać na kortach Wimbledonu?

WC: Pierwszy etap projektu „Od Żółwika do Federera” polega na wybudowaniu krytego kortu i objęciu nieodpłatnym szkoleniem tenisowym wszystkich dzieci z klas I-IV uczniów Zespołu Szkół w Żółwinie.

RM: Kryty kort i co dalej?

WC: Rzecz jasna nie chodzi nam tylko o jeden kort, chcemy ich wybudować kilka, razem z funkcjonalnym domkiem klubowym. W umowie podpisanej z Gminą Brwinów, zobowiązaliśmy się do organizacji regionalnych i ogólnopolskich turniejów. Obiekt musi mieć odpowiedni standard. Dodatkowo urządzimy jeszcze plac zabaw i ekologiczną ścieżkę edukacyjną. Bardzo nam zależy na wszechstronnym rozwoju dzieci, chcielibyśmy żeby nasz wspólnie budowany klub był dla nich drugim domem.

RM: W naszym kraju powstaje wiele obiektów. Na czym polega unikatowość Waszego projektu?

WC: Kto w naszych czasach buduje klub o wartości około półtora miliona złotych w czynie społecznym, właściwie bez pieniędzy? Projekt jest niezwykle śmiały dlatego, że próbujemy wybudować ten kort i cały nasz klub bez udziału prywatnych inwestorów. Liczymy tylko na siebie, nasze dzieci, ich rodziców, przyjaciół klubu i sponsorów. Pomysł wydaje się szalony i w dzisiejszych realiach niemożliwy do zrealizowania, ale my znamy swoją wartość i myślę, że mamy szansę. Powstał społeczny komitet projektu „ Od Żółwika do Federera”, w którego skład weszli przedstawiciele kilku organizacji pozarządowych działających na terenie gmin Brwinów i Podkowa Leśna, oraz sołtys Żółwina, pan Karol Marchwiak. Mam ogromne wsparcie ze strony pani Sylvie Prokopowicz, wielkiej miłośniczki tenisa. Urodziłem się chyba pod szczęśliwą gwiazdą, bo otacza mnie wielu przyjaciół, bez których niewiele bym zrobił.

Projekt zagospodarowania działki zrobił nam nieodpłatnie pan Rafał Wysocki, radny Gminy Brwinów, wszystkie niezbędne prace geodezyjne robi dla nas także nieodpłatnie pan Wojciech Markiewicz. Pojawiają się też pierwsi sponsorzy, niedawno podpisaliśmy umowę sponsoringową z producentem wody mineralnej Jurajska. Wspiera nas także bardzo mocno Gmina Brwinów, która jest dla nas w całej tej skomplikowanej układance kluczowym partnerem.

Na razie wszystko układa się dobrze, ale ja czuję na sobie ciężar odpowiedzialności za całe to przedsięwzięcie. Musi się udać nie ma wyjścia, obiecałem Żółwikom, że będą miały gdzie grać w tenisa i słowa mam zamiar dotrzymać.

Patronat honorowy nad projektem „Od Żółwika do Federera” objęli: Starosta Pruszkowski, Burmistrz Gminy Brwinów i Polski Związek Tenisowy, to też o czymś świadczy.

WC: Znając Twoją determinację, z pewnością nie zawiedziesz Żółwików. Od kilku lat z podziwem obserwuję Twoje działania w obszarze upowszechniania tenisa dla dzieci. Liczba, skala i pomysłowość zrealizowanych przez Ciebie projektów jest imponująca. Czy mógłbyś w pigułce przedstawić swoje największe sukcesy „Tenis 10”?

WC: Bardzo dziękuję za miłe słowa, mają one dla mnie szczególną wartość bo są kierowane od osoby, która zna się na tenisie dziecięcym jak mało kto.

Z pewnością na pierwszym miejscu znajdzie się projekt „Tenis 10. Każde dziecko gra w tenisa”. Do współpracy zaprosiliśmy wszystkie szkoły z gmin: Brwinów i Podkowa leśna i zaprezentowaliśmy dzieciom i ich rodzicom na czym polega nowe podejście do nauczania gry w tenisa.

RM: Jaka była skala tego działania?

WC: W sumie w ciągu dwóch lat zorganizowaliśmy na kortach w Brwinowie prawie 300 h darmowych zajęć minitenisa i turniejów, w których wzięło udział około 150 dzieci. Rezultatem tego projektu było drugie miejsce w prestiżowym konkursie Polskiego Związku Tenisowego Klubu Roku „Tenis 10” 2012. To był ogromny sukces klubu z małej podwarszawskiej miejscowości, który wyprzedził wiele renomowanych ośrodków tenisowych z całej Polski. W nagrodę zostaliśmy zaproszeni z naszym i dziećmi na wielką galę tenisową do hotelu Marriott i pokaz „Tenis 10” podczas meczu Pucharu Davisa Polska – Australia.

RM: To musiało być dla dzieciaków niesamowite przeżycie

WC: Nie tylko dla dzieci, także dla ich rodziców i oczywiście dla nas. Co innego oglądać takie wydarzenie w telewizji, a co innego wziąć w nim udział.

RM: To tylko jeden z wielu projektów zakończonych sukcesem …

WC: Zorganizowaliśmy także Ligę Tenisową Mazovia Cup, opartą na zasadach programu „Tenis 10”. Wzięły w niej udział gminy: Błonie, Brwinów, Leszno, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn i Podkowa Leśna. To bardzo ważny projekt, do którego wrócimy jak tylko wybudujemy nowej korty. Dzięki Lidze Tenisowej Mazovia Cup otworzyliśmy możliwość rywalizacji na kortach szerokiej grupie dzieci i młodzieży, także tym grającym na poziomie rekreacyjnym.

Warto też wspomnieć o prestiżowych ogólnopolskich turniejach „Tenis 10” o Puchar Wójta Gminy Michałowice, w tym roku będzie to już piąta edycja tego turnieju oraz turniejów „Tenis 10” o Puchary Burmistrzów Grodziska Mazowieckiego i Miasta Ogrodu Podkowa Leśna. Tegoroczna edycja turnieju o Puchar Burmistrza Grodziska Mazowieckiego zostanie rozegrane na pięknym obiekcie ośrodka Strefa Ruchu w Książenicach w pierwszy weekend marca.

W sumie zebrało się tego przez ponad dziesięć lat całkiem dużo, biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy klubem, który nie dysponuje własnym obiektem.

RM: Realizujesz projekty na wielu obiektach, w różnych gminach. Muszę przyznać, że jest to swojego rodzaju fenomen. Jak udaje się Tobie godzić interesy wielu gmin?

WC: Dla mnie to jest normalna rzecz, być może gminy w jakichś obszarach miedzy sobą rywalizują, ale akurat to co my robimy nie tworzy żadnych dodatkowych napięć. Mamy jasno wyznaczony kierunek działania i konsekwentnie go realizujemy. Dzięki naszym staraniom dzieci mają sprzęt do minitenisa i przeszkolonych nauczycieli w szkołach w Zaborowie, Lesznie, Nowej Wsi, Podkowie Leśnej, Brwinowie i Żółwinie. I to jest konkret, dzieci mają po prostu ciekawsze zajęcia WF. Dla mnie to osobisty powód do dumy, bo nie było to łatwe przedsięwzięcie. Jesteśmy klubem z Brwinowa, ale sąsiednie gminy nie mają z nami problemu ponieważ działamy tam gdzie nikt inny nie wykazuje zainteresowania. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby zacząć szkolić dzieci w Lesznie. No bo skoro nie ma kortów, to jaki to może mieć sens? Dla mnie miało znaczenie w kontekście Ligi Tenisowej Mazovia Cup. Bez Leszna nie byłoby tenisa w tych rozgrywkach. Efekt jest taki, że to w tej chwili nasz najmocniejszych przyczółek, a współpraca z panią Edytą Przybysławską, dyrektor Zespołu Sportowo-Rekreacyjnego jest po prostu wzorowa. Nie jest też przypadkiem, że dwie nasze wychowanki z Leszna, Kinga Ziółkowska i Karolina Grzeszczuk zagrały trzy lata temu w finale Halowych Drużynowych Mistrzostw Polski Skrzatek.

RM: Wróćmy, jeśli pozwolisz, do projektu „Od Żółwika do Federera”. Zdaje się, że zdążyliście już podłożyć solidne podwaliny pod realizację tego zadania.

WC: Naszym atutem, jest fakt, że program szkolenia dzieci z Żółwina, który chcemy rozpocząć we wrześniu, przećwiczyliśmy już na wiosnę ubiegłego roku na Orliku obok szkoły. Przeprowadziliśmy kilkadziesiąt godzin zajęć mini tenisa z dziećmi z klas 0-4. Dzięki wsparciu Gminy Brwinów, nasz klub wyposażył szkołę w sprzęt do minitenisa. Dzieci były zachwycone kolorowymi zajęciami, dlatego udało mi się zachęcić szkołę do zgłoszenia się do ogólnopolskiego programu „Dzieciaki do rakiet”. Wydawało się, że szanse w rywalizacji z dużymi warszawskim szkołami są niewielkie, ale dzięki wspólnej mobilizacji udało się szkole z Żółwina zakwalifikować do tego programu i Żółwiki powalczą na wiosnę o wyjazd do paryskiego Eurodysneylandu. Każda ze szkół, które zgłosiły się do tego programu musiała nagrać krótki film konkursowy. Nasz film zatytułowaliśmy „Od Żółwika do Federera”, przyniósł nam szczęście więc zostaliśmy przy tej nazwie w kontekście budowy krytego kortu.

RM: Jesteś trenerem, organizatorem turniejów, managerem. W jaki sposób udaje się Tobie godzić te zadania. Działasz sam, czy masz pomocników?

WC: Oczywiście, że nie działam sam. Mamy strukturę typową dla tego rodzaju organizacji. Moją prawą ręką jest przez kilka ostatnich lat wiceprezes klubu, pan Przemek Lewandowski, który zajmuję się organizacją szkolenia, dba też o rozwój kariery swojego utalentowanego syna Damiana. Duże wsparcie mam też ze strony pana Wojtka Sobocińskiego, świeżo upieczonego instruktora PZT. Do organizacji turniejów angażują się nasi zawodnicy, rodzice szkolonych przez nas dzieci i nasi przyjaciele, pasjonaci tenisa. Nasz klub to nie tylko dzieci, kilka lat temu wygraliśmy rozgrywki amatorskiej ligi Tennis Challenge, co roku organizujemy też rodzinne wczasy tenisowe. Włączamy się też w różnie przedsięwzięcia niekoniecznie sportowe, tak było na przykład z koncertem Marii Pomianowskiej i Zespołu Polskiego, który zorganizowaliśmy wspólnie z Gminą Brwinów w parku pałacowym w Żółwinie.

Ta mrówcza praca procentuje właśnie teraz, w najlepszym możliwym dla nas momencie. Wszystkie nasze mozolnie budowane relacje z samorządami, szkołami, różnymi organizacjami społecznymi i Polskim Związkiem Tenisowym, są w tej chwili bezcenne w kontekście aktualnego wyzwania jakim jest dla nas budowa własnych kortów. Szczególnie w takich okolicznościach w jakich my chcemy to zrobić. Od marca nie mamy gdzie prowadzić szkolenia naszych podopiecznych, formuła współpracy z właścicielami kortów w Brwinowie się wyczerpała i stanęliśmy w obliczu jeszcze jednego wyzwania. Ja się jednak tym specjalnie nie zrażam i traktuję tę sytuację jako dodatkowy impuls do działania.

Gdyby ktoś zechciał nas wesprzeć finansowo, to pieniądze można wpłacać na specjalne konto bankowe – BGŻ BNP Paribas – 63160014171816303050000001, Klub Sportowy „Tennis Life” ul. Szkolna 37, 05-807 Żółwin. Szukamy też sponsorów, którym odwdzięczymy się wieloletnią współpracą. Będziemy wdzięczni za każdy rodzaj wsparcia.

RM: Trzymam kciuki za realizację wszystkich Twoich tenisowych marzeń. Mam nadzieję, że już wkrótce rozpocznie się budowa wymarzonego obiektu i o Żółwikach zrobi się głośno w całym kraju, a później może i poza jego granicami.

WC:Bardzo dziękuję za rozmowę i też trzymam kciuki za Twoje kolejne projekty.

 

 

 

 

 

Warsztaty tenisowe

Chcąc zarażać miłością do sportu i literatury, w ciągu ostatnich kilku miesięcy odwiedziłem kilkadziesiąt najróżniejszych miejsc:)

Przedszkola, szkoły, kluby tenisowe i biblioteki. Obecnie realizuję dwa scenariusze spotkań. Pierwszy z nich skierowany jest do dzieci przedszkolnych i ma na celu nakreślenie pozytywnych stron aktywności fizycznej. Drugi przygotowałem dla uczniów edukacji wczesnoszkolnej (klasy I-III). Z 6-9 letnimi ekspertami rozmawiam głównie o tenisie, zwracając szczególną uwagę na wspaniałe, uniwersalne wartości związane z uprawianiem sportu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po kilku miesiącach aktywności jestem zachwycony postawą dzieciaków. Wbrew temu, co często dociera do naszych uszu, dzieci garną się zarówno do sportu, jak i do czytania. Pełne entuzjazmu dzielą się swoją niczym nieograniczoną wyobraźnią i fantastycznymi pomysłami. Jestem im za to niesamowicie wdzięczny. Część pomysłów z pewnością znajdzie się w powstającej właśnie nowej książce o przygodach redaktora Marchewki.

Wszystkie placówki zainteresowane organizacją spotkania zapraszam do kontaktu (tel. 516 166 691, kontakt@michalfilipiak.pl).

Więcej informacji:

O warsztatach dla przedszkolaków

O warsztatach dla dzieci szkolnych

Obecnie opracowywane są nowe tematy spotkań. Ale o tym kolejnym razem:)

Pozdrawiam,

Michał

Redaktor Marchewka i Pekao Szczecin Open

Mam dobrą wiadomość dla wszystkich fanów pierwszej części przygód Redaktora Marchewki.

Rozpoczynam pracę nad kolejnym, bardzo ciekawym projektem.

Co to za projekt? Obejrzyjcie film.

zółta w podróżybiała

Tenisowe spotkania

Najmilsze tenisowe momenty uchwycone na zdjęciach.

31z73

Pierwsza tenisowa praca. Obóz w Wałczu.

angie1 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zajęcia w szkółkach tenisowych, półkolonie, obozy tenisowe w Centrum Tenisowym Angie. Na zdjęciu z trenerem Markiem Preislerem.

baileys baileys2 baileys3

Baileys Beach – wymarzone miejsce do pracy. Ocean, plaża, korty. 3 wspaniałe sezony letnie.

boston boston2

Boston Champions Cup – Jim Courier i John McEnroe wciąż w doskonałej formie.

dedham dedham2

Dedham Country Club – na zdjęciu po prawej z Rich Spurlingiem założycielem fundacji ACEing Autism – wspomagającej rozwój dzieci autystycznych poprzez uprawianie tenisa.

etch etch1 etch2 etch3hingis

Szkolenie u Pat’a Etcheberrego w Tampie (Floryda, USA). W tym czasie trenowała u niego Martina Hinigs.

harvard harvard2

Asistant coach na uczelni w Bostonie. Jeden z meczy naszej drużyny Tufts Univeristy. Na zdjęciach spotkanie z Harvardem.

houston2 houston3 huston

Konferencja w Houston połączona z oglądaniem “legend” (między innymi Jim Courier).

itf itf2 itf3 itf4

Dyrektor turnieju ITF Poznań – wygrany przez Kamila Majchrzaka.

1044335_519596528089865_1769820762_nolimp olimpia po2012 po2014 po2014110277443_1443296382583924_754171548531787282_n1000865_531485073567677_1893257885_n1044335_519596528089865_1769820762_n

 

 

 

 

 

 

 

Cztery lata spędzone w Parku Tenisowym Olimpia – Challengery ATP, ITF, turnieje amatorskie, liczne imprezy dla dzieci.

SONY DSC SONY DSC

Inauguracja programu “Tenis 10” w Wielkopolsce. Na pierwszym turnieju w tej formule przyszło 113 dzieci.

tosmak tosmak2 tosmak4 tosmak5

Organizacja pierwszego w Polsce dużego cyklu turniejów “Tenis 10”. Na każdym turnieju były atrakcje, a finał miał miejsce w Multikinie – “Tenis 10” na wielkim ekranie.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Niezliczone turnieje akademickie – mistrzostwa Polski, Volkl Cup, itd. Wszystko za sprawą Marka Tadyszaka.

DSC02005

Z wizytą w siedzibie USPTA – podczas narodowej konwencji trenerów.

Algida Cup - ogólnopolski turniej tenisowy dla dzieci do 12 rok Algida Cup - ogólnopolski turniej tenisowy dla dzieci do 12 rok

Algida Cup – turnieje dla dzieci organizowane podczas poznańskiego Challengera.

david rikl

David Rikl – nigdyś jeden z najlepszych deblistów na świecie (najwyższa pozycja – 4 debel, 41- singiel). Zwycięzca 30 turniejów deblowych.

magda linettezdjęcie 1

Magda Linette – poznanianka, sklasyfikowana w pierwszej 100 WTA. Miałem przyjemność pracować z Magdą przez blisko 2 lata. Trzymam kciuki żeby doszła na sam szczyt WTA! Magda zgodziła się nagrać wstęp do mojego audiobooka.

klaudia jans-ignacik

Klaudia Jans-Ignacik – m. in. finalistka Roland Garros 2012 w grze mieszanej, wielokrotna reprezentantka Polski w Pucharze Davisa. Od 2015 r. kapitan reprezentacji.

toni nadal549798_10200830061423354_1922926941_n

Tony Nadal – ojciec, a właściwie wujek sukcesu Rafaela Nadala. Miałem zaszczyt występować na tej samej konferencji ITF co słynny trener. Podziękowania dla Piotra Unierzyskiego.

us open 2006 us open3

US Open 2006.

 1450065_10205609132617147_9153424298734701058_n10675662_10205946506811291_6735958418014980166_nhall of fame 2

Mecz pokazowy podczas turnieju w Newport.  Rozgrywano tam pierwsze turnieje US Open, a obecnie mieści się tam tenisowa galeria sław (The hall of fame).

1525699_619520901458371_1522011246_n

Pierwsze spotkanie autorskie w przedszkolu “Akademia smyka”. Na zdjęciu ze współautorem – Markiem Preislerem.

10514700_10204611278311413_3436068807325970212_n 10527375_10204611277751399_5467543997016977297_n  22596_1590340277902542_8248193728402582546_n

Podczas turnieju Poznań Open 2014 miałem okazję dwukrotnie potrenować z Davidem Goffin. Po roku spotkałem Davida w Rzymie i poprosiłem o wywiad oraz zdjęcie z plakatem reklamującym cykl turniejów tenisowych “Tenis 10 HEAD CUP o puchar Magdy Linette.”

11260726_10206968333076309_8038165305508936952_n

Spotkanie z Master Pro (USPTA & PTR) Doug Eng podczas Italian Open. Doug jest chodzącą tenisową encyklopedią.

vic braden

Śp. Vic Braden – jeden z najbardziej błyskotliwych trenerów na świecie.

10501780_1607890832814153_7414070058762805273_n 11088543_1601889666747603_1291737261903777690_n

Cykl turniejów “Tenis 10 HEAD CUP o puchar Magdy Linette” – 8 turniejów w 2015 roku.

DSC_05223

6

 

 

 

 

 

 

 

 

Cykl turniejów “Tenis 10 o puchar Agnieszki Radwańskiej” – turniej inauguracyjny – luty 2016.

12046728_1100972719920846_9181812242164737392_n

Powrót do turniejów OTK – po kilkunastu latach. Pierwszy wygrany mecz po przerwie – korty Warty Poznań (2015).

DSC_0192 DSC_0208

Piłka prababcia (jedna z bohaterek książki “Redaktor Marchewka – Tenisowy świat piłek”) spotkała się finalistkami turnieju ITF Angie Cup 2016: Marie Bouskova (CZE) i Valeria Savinykh (RUS). Marie to zwyciężczyni juniorskiego turnieju US Open!

5

4

 

 

 

 

 

Spotkanie z czytelnikami.

Prowadzenie konferencji “Tenis 10” jako koordynator programu dla Polskiego Związku Tenisowego